sobota, 8 sierpnia 2015

#Albo, albo TAG



Hej, dzisiaj mam dla Was kolejny TAG- tym razem albo, albo TAG! Nominowała mnie do niego autorka bloga Najlepsze harlequiny i książki. Dziękuję Ci! Bardzo mi się ten TAG spodobał, więc jestem Ci niebywale wdzięczna! :)

1. Wolisz czytać tylko trylogie, czy powieści jednotomowe?
Biorąc pod uwagę to, że mam tylko jedną powieść jednotomową, a cała moja biblioteczka składa się w większości z trylogii, wybór jest prosty. Trylogie!! ;)

2. Wolisz czytać tylko autorki, czy tylko autorów?
Autorki. Kobiety zwykle lepiej opisują wątki romantyczne, a że jestem nieuleczalną romantyczką to wybór tutaj również jest prosty. Jednak nie biorąc pod uwagę tego szczegółu, bardziej podobają mi się książki pisane przez kobiety :)

3. Wolisz kupować tylko w Empiku, czy tylko na stronach internetowych?
Hahaha, w pobliżu mojej miejscowości nie ma Empika… ale jest Matras! Lecz mimo wszystko wolę sklepy internetowe- jest taniej, dostanę przesyłkę prosto do domu, no i nie muszę się martwić, że pójdę do księgarni i nie będzie książki, którą chciałam kupić :)

4. Wolisz, żeby wszystkie książki zekranizowano, czy żeby przekształcono je w serial?
Zdecydowanie serial. W filmach zawsze brakuje mi większości wydarzeń i wątków. Mam jakiś uraz po „Eragonie” :/

5. Wolisz czytać pięć stron dziennie, czy pięć książek tygodniowo?
Oczywiście, że pięć książek tygodniowo! Pięć stron to zdecydowanie za mało!

6. Wolisz być profesjonalnym recenzentem, czy autorem?
Muszę przyznać- autorem. Książkę (a raczej książki) piszę już od kilku lat, więc spełnieniem marzeń byłoby dla mnie wydanie jakiejś i stanie się profesjonalną autorką :)

7. Wolisz czytać dwadzieścia książek w kółko, czy sięgać po nowe pozycje?
Oczywiście byłoby mi przykro, gdybym nie mogła już więcej przeczytać moich ulubionych książek, ale odkrywam coraz to lepsze tytuły, więc dlaczego by się ograniczać? Wolę sięgać po nowe pozycje.

8. Wolisz być bibliotekarzem, czy sprzedawcą książek?
Sprzedawcą książek. Może to dziwne, ale nienawidzę bibliotek. To przez bibliotekarki! W mojej szkolnej- jest odrobinę szalona kobieta, a w miejskiej- wredna i oschła. W dodatku książki w bibliotekach są zniszczone, a ja lubię takie w nienaruszonym stanie :)

9. Wolisz czytać jeden ulubiony typ literatury, czy wszystko po za nim?
Zdecydowanie mój ulubiony. Nie wyobrażam sobie, zmuszania się do czytania czegoś, czego nie lubię.

10. Wolisz czytać książki fizyczne, czy e-booki?
Książki fizyczne, naturalnie. Mam skłonności do częstych migren, a e-booki… nie pomagają, jeśli Wiecie, co mam na myśli ;)

No to ja nominuję:
Autorkę bloga pattbooks.blogspot.com

15 komentarzy:

  1. Dziękuuuję za nominację, w wolnym czasie (czytaj: w poniedziałek) odpowiem ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okeeey :)
      Coś czułam, że możesz być zadowolona, skoro ostatnio (czytaj: wczoraj) Ci się nudziło i modliłaś się o nominacje do TAGów ;)

      Usuń
  2. O maj.... o maj... apokalipsa, ja nie umiem wybierać :D Dziękuję za nominację :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj, o też byłam nominowana do tego tagu, ale już dawno. No w większości odpowiedzi się zgadzam choć dla mnie nie ma znaczenia czy autor czy autorka, ale może rzeczywiście autorki lepiej opisują miłość :)
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle większość moich książek zostały napisane przez kobiety. Mam tylko książki Ricka Riordana od mężczyzny ;)

      Usuń
  4. Ja też zdecydowanie wolę czytać papierowe książki. Wciąż staram się przekonać do e-booków, ale mi to nie wychodzi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze próbowałam słuchać audiobooki, ale w moim domu jest taaak głośno (szczególnie, gdy rodzeństwo przyjedzie), bo wszyscy się przegadują!!

      Usuń
    2. Nigdy nie miałam do czynienia z audiobookami. Wydaje mi się, że nie potrafiłabym się skupić na treści. Ale może to tylko takie odczucie, a w rzeczywistości odnalazłabym się w audiobookach i spodobałyby mi się. Muszę spróbować i sprawdzić:-)

      Usuń
  5. Też wolę kupować w księgarniach internetowych. Odkąd je odkryłam to mój portfel jest szczęśliwszy (z drugiej strony zamawiam hurtowo za około 150 zł zawsze... ) Ale jakbym kupiła stacjonarnie to kosztowałoby mnie to dwa razy więcej!

    Pozdrawiam, Insane z http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również zawsze kupuję hurtowo. Około 7 lub 8 książek, czasem więcej. Do tego dostawa kurierem do domu i jestem szczęśliwa :)

      Usuń
  6. Bardzo fajny, ciekawy TAG! :)
    U mnie to różnie z trylogiami itp., bo bardzo rzadko kupuję wszystkie trzy książki - zwyczajnie wolę sięgać po nowe pozycje itp. :) Ale teraz kupiłam jednak pierwszą część "Darów Anioła" i czytając, że druga część lepsza, chyba się powinnam niedługo załapać na jakąś okazyjną przecenę, bo inaczej zbankrutuję :P No ale, różnie, różnie:)
    Ja do autorów mam trochę zrazę po książkach Stephena Kinga :p Ale np. Rick Riordan - klasa jest, poza tym tak bardzo zachwalany Pratchett i w ogóle.. ja nie jestem wielką fanką romansów, więc właściwie, jest mi to obojętne.:)
    Jak ja wejdę do Matrasa albo Empika to latam jak komar między książkami i cieszę ryja, a potem wychodzę zła z jedną książką. :P Zła - bo było tam tyyyyyle wspaniałych książek! :p Trzeba się w końcu przerzucić na księgarnie internetowe..
    Seriale forever! :D ♥ Choć ekranizacje "Igrzysk" i "Harry'ego" - cud, miód i orzeszki. :D *.*
    Ja również chyba wolałabym sięgać po nowsze pozycje:)
    Hmmm... musiałabym chyba pomyśleć, ale pisanie to moja pasja.. więc :D :)
    Kurde, zawsze jak widzę TAGi i LBA odpowiadam na pytania w komentarzach. Co ze mną nie tak? :P
    Pozdrawiam serdecznie! :) ♥
    wyspa-ksiazek1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, że odpowiedziałaś na te pytania. Miło mi było poczytać Twoje odpowiedzi ;)
      Jeśli chodzi o "Dary Anioła" to przeczytałam pięć części, uważałam, że są świetne, aż przeczytałam jedną, negatywną opinię na temat serii i... można powiedzieć, że ostatniej części nie przeczytam ;)
      Ja uwielbiam Matrasy i Empiki, bo każdą książkę mogę zobaczyć, dotknąć itd., ale kupować wolę przez internetowe księgarnie, bo wychodzi tak około dziesięć złotych taniej za książkę. A że kupuję hurtowo...
      Zgadzam się z tym, że ekranizacje "Harry'ego Pottera" są świetne, ale jeśli chodzi o "Igrzyska śmierci"- oglądałam tylko 2 część i pierwszy film Kosogłosa, bo nie lubię tej serii, ale przyjaciółki koniecznie chciały iśc do kina ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Nominowałam Cię do TAGu: http://majkabloguje.blogspot.com/2015/08/taylor-swift-booktag.html :*

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, gdy skomentujesz, podzielisz się ze mną swoją opinią dotyczącą danego postu. Lecz proszę, nie obrażaj nikogo :)