środa, 5 sierpnia 2015

"Klątwa tygrysa. Wyzwanie"- Colleen Houck



Tytuł polski: Klątwa tygrysa. Wyzwanie

Tytuł oryginalny: Tiger’s Quest

Autor: Colleen Houck

Tłumacz: Martyna Tomczak

Wydawnictwo: Otwarte

Ilość stron: 411



Uwaga: W recenzji mogą pojawiać się spojlery dotyczące części pierwszej!

Po powrocie do Oregonu, Kelsey zamierza zapomnieć o Renie i rozpocząć nowy rozdział w swoim życiu. Mieszka we wspaniałym domu, jeździ drogim samochodem, rozpoczyna naukę na Uniwersytecie Zachodniego Oregonu i uczęszcza na zajęcia ze sztuk walki- wszystko dzięki panu Kadamowi i Dhirenowi, którzy chcieli wynagrodzić dziewczynie niebezpieczne przygody. Kelsey zaczyna również spotykać się z chłopakami, aby osiągnąć swój cel dotyczący ukochanego.
Jednak klątwa nadal nie została zdjęta, a dwaj książęta wciąż zamieniają się w tygrysy. Co się stanie, gdy Ren- zakochany książę, niemal oszalały z tęsknoty za swoją ukochaną- powróci? A wraz z nim Kishan? Niebezpieczeństwo nadal czai się za rogiem, tak, jak i przygoda. Tym razem jednak w podróż, Kelsey wyruszy z młodszym z braci i razem będą musieli znaleźć drugi dar Durgi.

„Im bardziej dusza człowieka przeżarta jest przez troski, tym więcej w niej miejsca na miłość.”


Muszę przyznać, że druga część „Klątwy tygrysa” podobała mi się znacznie bardziej niż pierwsza. I jestem prawie pewna, że to dzięki Kishanowi, który w tej serii wreszcie odgrywał większą rolę, niż tylko pokutującego w środku dżungli księcia. Jego charakter, sposób wypowiadania się i zachowanie całkowicie mnie urzekły. Kishan to przykład silnego, zbuntowanego, dumnego i odważnego młodego mężczyzny, który wewnątrz jest delikatny, troskliwy i spragniony miłości. Zapewne nie jedna dziewczyna chciałaby mieć takiego chłopaka. A przynajmniej ja ;)

„Kishan to bezpieczny zakład. Miłość Rena jest jak hazard.”

Jeśli chodzi o Kelsey to pozytywnie mnie zaskoczyła. Nie irytowała w takim stopniu jak w poprzedniej części. Była bardziej pewna siebie i swoich celów. Zdecydowanie bardziej ją polubiłam. Pan Kadam jak zwykle zachwycił mnie swoją rozległą wiedzą i umiejętnością znajdowania najlepszych rozwiązań.

„…pokonanie siebie i swoich słabości to większy sukces niż pokonanie wielotysięcznej armii.”

Misja odnalezienia następnego daru Durgi również była znacznie lepsza niż w pierwszej części. Opisywane miejsce wydawało mi się niesamowite i idealne na pierwsze wspólne zadanie Kishana i Kelsey. W dodatku „mieszkańcy” tej… krainy byli niezwykle przyjaźni. Przynajmniej w większości. Bo tak, jak w pierwszej części były krwiożercze małpy, tak tu były… A tego dowiecie się już sami :)

„Czasami miłość sprawia, że zachowujemy się jak szaleńcy.”

Według mnie, styl pisania autorki niewiele się zmienił od poprzedniej części. Książkę czyta się lekko i przyjemnie, lecz czasem wydawało mi się, że niektóre opisy były specjalnie przedłużane, aby tylko wypełnić miejsce na kartach tej powieści.

„Nawet smutne wspomnienia są częścią tego, kim jesteśmy.”

Oprawa graficzna zachwyciła mnie nieco bardziej, niż ta z „Klątwy tygrysa”. Zapewne przez to, że na okładce widnieje czarny tygrys, który symbolizuje Kishana- mojego ulubionego bohatera serii. Jednak minusy, które były w pierwszej części, są również i tu. Złote napisy powoli się ścierają, a w pewnym miejscu już prawie w ogóle nie widać jednej literki. Jednak na to, nic nie można poradzić. Czcionka jest taka sama jak w „Klątwie tygrysa”- drobna, ale nieprzeszkadzająca w czytaniu.

„Jesteśmy tylko ludźmi i często popełniamy błędy. Sztuką jest się na nich uczyć. Moja mama zawsze mówiła, że złe jest tylko powtarzanie tych samych błędów.”

Jak poprzednim razem, książkę polecam zarówno miłośnikom romansów, mitologii hinduskiej i przygód.

„W porządku, kochanie, ale najpierw mnie pocałuj. Mężczyzna potrzebuje motywacji, by rano wstać z łóżka.”
- Kishan

A tych, którzy przeczytali, proszę o komentarz. Jak Wam podobała się „Klątwa tygrysa. Wyzwanie”? Wolicie Kishana czy Rena? Dlaczego?


Ta recenzja bierze udział w konkursie:
http://www.kolejnyrozdzial.pl/2015/07/wakacje-z-ksiazka-konkurs.html

13 komentarzy:

  1. Ja jestem po lekturze części pierwszej i zdecydowanie bardziej podobał mi się Kishan ^^ Ren mnie irytował, był taki nachalny, a co do Kelsey, to jej zachowanie było wręcz okropne... jednak to była moja pierwsza książka z tego gatunku, więc mam do niej ogromny sentyment i nie mogę doczekać się, kiedy sięgnę po następne części :)
    Pozdrawiam i obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wreszcie ktoś, kto woli Kishana! Ja również uważam, że Ren był irytujący, a Kelsey zachowywała się okropnie, ale w następnej części będzie jeszcze gorzej, jeśli chodzi o główną bohaterkę :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ja przez całą serię kibicowalam Renowi :) Skradł moje serce już na samym początku :)
    Zapraszam do mnie dobraksiazka1.blogspot com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam bardzo dużo osób, które kibicowały Renowi :)
      I to właśnie lubię w trójkątach miłosnych: można wybrać swojego ulubieńca ;)

      Usuń
  3. Przede mną jeszcze pierwszy tom ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo podoba mi się, że dodajesz cytaty! Muszę " ukraść" ten pomysł;)
    Zapraszam do mnie, ja chętnie zostaję!
    http://najlepszeharlequinyiksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo! ;)
      Cytaty bardzo ładnie wyglądają w recenzji i dlatego je dodaję :)

      Usuń
  5. "Klątwa Tygrysa" - obie części - niestety nadal przede mną, ale po tylu pozytywnych opiniach nie mogę po nią nie sięgnąć:) Oby to nastąpiło w najbliższym czasie^^
    Już coś czuję, że będę bardziej lubić Kishana ♥
    Cytaty bardzo ładnie wyglądają i jest ich dużo, co niewątpliwie przemawia na korzyść książki:)
    Okładka *-*
    Nie mogę się doczekać, aż ją dopadnę! :)
    Pozdrawiam,
    wyspa-ksiazek1.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już przeczytasz, daj znać, albo podeślij linka do recenzji :)

      Usuń
  6. Przeczytałam sto lat temu i całkiem mi się podobało! Pochłonęłam wszystkie tomy w zaledwie kilka dni. Do tego te piękne okładki, bardzo chciałabym je mieć ;) Hm, moim faworytem był Ren!
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niedługo podobno ma wyjść kolejna książka z serii! :)
      Już się nie mogę doczekać ;)
      I na pierwszy tom nowej serii Colleen Houck- Reawakened :)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, gdy skomentujesz, podzielisz się ze mną swoją opinią dotyczącą danego postu. Lecz proszę, nie obrażaj nikogo :)