piątek, 14 sierpnia 2015

"Pandemonium"- Lauren Oliver



Tytuł polski: Pandemonium

Tytuł oryginalny: Pandemonium

Autor: Lauren Oliver

Tłumacz: Monika Bukowska

Wydawnictwo: Otwarte

Ilość stron: 373



Uwaga: W recenzji mogą pojawiać się spojlery dotyczące części pierwszej!

Lena zdołała uciec od ścigających ją porządkowych, jednak za cenę wolności Aleksa. Nieszczęśliwa dziewczyna postanawia spełnić ostatnią prośbę ukochanego: biec. Jak najdalej, jak najdłużej i jak najszybciej. Udaje jej się to, lecz po pewnym czasie mdleje z wycieńczenia i rozpaczy. Sama, w środku Głuszy, z daleka od ludzi, zdana tylko na siebie… ale czy na pewno?

„Bo nigdy tak naprawdę nie będziemy w stanie zrozumieć drugiego człowieka. Możemy jedynie próbować, szukając po omacku drogi przez tunele, starając się oświetlić je pochodnią.”

Zacznę od tego, jak podzielone są rozdziały w „Pandemonium”. Otóż na „wtedy” i „teraz”. „Wtedy” ukazują wydarzenia, które rozegrały się po ucieczce Leny do Głuszy, o jej zaklimatyzowaniu w nowym środowisku, nowych znajomościach i problemach, a „teraz” o zadaniu jakie główna bohaterka wykonuje dla ruchu oporu. Każdy z nich miał w sobie coś wyjątkowego i przyciągającego, ale muszę przyznać, że bardziej interesowały mnie rozdziały „teraz”. Zaraz się dowiecie, dlaczego :)

„Nie ma żadnego ‘przedtem’. Jest tylko teraz i to, co nastąpi zaraz potem.”

Nawet nie wiecie, jak się ucieszyłam, widząc przemianę Leny. Naturalnie, w rozdziałach „wtedy” można było ujrzeć tę stopniową metamorfozę, jednak w „teraz” główna bohaterka już na pierwszy rzut oka sprawiała wrażenie odważnej, konsekwentnej, uparcie dążącej do celu młodej kobiety. Nie można również zapomnieć o Raven- młodej przywódczyni jednej z osad w Głuszy, która była tak pomysłowa i nieugięta w tym, co robi, że nie sposób jej było nie polubić. Również Tack i Hunter zasłużyli na szacunek i pochwały. Obaj odważni, broniący swoich przyjaciół za wszelką cenę. Różnili się tym, że Tack był raczej złośliwy i bardziej pomysłowy podczas gdy Hunter był najlepszym łowcą z takim poczuciem humoru, że wszyscy go lubili. No i najważniejsza postać pojawiająca się w „Panedmonium”- Julian. Syn Thomasa Finemana, symbol odrodzenia państwa bez delirii, wzór dla wielu młodych ludzi, a w rzeczywistości niewinny chłopak, ślepo ufający rządowi. Do czasu aż spotyka Lenę, która uświadamia go, że miłość jest piękna, tak, jak kiedyś uświadamiał ją Alex.

„Jeśli jesteś mądry, troszczysz się o innych. A jeśli się troszczysz, to kochasz.”

Rozdziały „teraz” przypadły mi gustu właśnie dlatego, że był w nich Julian. Mogłam obserwować jego przemianę i rosnące uczucie między nim, a Leną, chociaż rozdziały o problemach głównej bohaterki po dotarciu do Głuszy również były ciekawe. Jednak czasami (rzadko, ale jednak) wydawało mi się, że autorka sama myli się w tym, co pisze. Ale nie było to szczególnie widoczne i te niedociągnięcia były na tyle drobne, że i tak nie robiły wielkiej różnicy.

„Smutek to uczucie, jak gdyby się tonęło, jak gdyby grzebano cię w ziemi.”

Okładka jak zwykle piękna, z niewidocznymi, wypukłymi napisami typu „kochaj, walcz, poczuj”. Za to najwspanialszą rzeczą w tej książce było zakończenie. Całkowicie mnie sparaliżowało i przez kilka minut siedziałam na łóżku, myśląc, że może źle coś odebrałam, ale to było niemożliwe! I już po chwili cieszyłam się jak głupia, bo wszystko dobrze się skończyło. No prawie…

Przyszłość można jednak zbudować z czegokolwiek, z niczego. Wystarczy jakiś odłamek czy impuls. Wystarczy pragnienie, by iść dalej, powoli: najpierw jedna noga, potem druga. Wiem już, że da się odbudować miasto z ruin.”

Muszę przyznać, że druga część „Delirium” nie podobała mi bardziej od pierwszej, lecz zakończenie i kilku nowych bohaterów na tyle uprzyjemniło mi czytanie, że w ogólnym rozrachunku książkę tę oceniłam wysoko. Polecam ją każdemu fanowi dystopii, zakazanej miłości (w znaczeniu dosłownym), no i oczywiście pierwszej części! Nie wierzę, że komuś, komu chociaż odrobinę spodobała się pierwsza część, nie spodobałaby się druga ;)

Wolność albo śmierć. Trzy słowa. Siedemnaście liter. Krawędzie, zawijasy, wypukłości pod palcami. Kolejna z naszych mantr. Uczepiamy się jej kurczowo i nasza wiara staje się prawdą.”



A Wy macie już za sobą „Pandemonium”? I jak wrażenia? A może przeczytaliście już całą trylogię?

32 komentarze:

  1. W tej serii bardzo spodobał mi się pomysł na nią; miłość jako choroba itp., ale natrafiłam kiedyś na tyle spoilerów, że cała ciekawość wyparowała, w końcu seria już niczym mnie nie zaskoczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach... spojlery to zło, najwidoczniej konieczne ;(
      Mnie zaspojlerowano "Po zmierzchu" i do tej pory nie mogę przeczytać tej książki :/

      Usuń
  2. Będę miała "Pandemonium" za tydzień, więc wielkie dzięki za recenzje ^^ Już nie mogę się doczekać Juliana, bo bardzo intryguje mnie ta postać, no i oczywiście przemiany Leny ^^
    Swietna recenzja, zapraszam do mnie na ocenę NAJGORSZEJ KSIĄŻKI TEGO ROKU!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już się nie mogę doczekać na Twoją recenzję "Pandemonium" XD
      A co do "NAJGORSZEJ KSIĄŻKI TEGO ROKU", sądzę, że może być niezła ;)

      Usuń
  3. Ja przeczytałam tylko pierwszą część. Jakoś mnie nie zachwyciła, więc na tym się skończyło ;) I nie żałuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że pierwsza część z początku mnie również nie zachwyciła. Odrobinkę zmuszałam się do czytania i dopiero w połowie książki, zaczęłam z zapartym tchem obserwować historię Leny :)

      Usuń
  4. Mi z kolei ta książka spodobała się najbardziej ze wszystkich ;) Bardzo miło ją wspominam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podobała, bo naprawdę jest wspaniała :D

      Usuń
  5. Nie znam trylogii i trochę tego żałuję :/
    Ale widzę, że właśnie jesteś w trakcie "Dotyku Julii" - tę historię bardzo chętnie bym przeczytała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci tę trylogię, mam nadzieję, że Ci się spodoba :)
      A "Dotyk Julii" czytam, ale recenzja pojawi się chyba dopiero we wrześniu :/
      Dość dużo książek mam do zrecenzowania w sierpniu :D

      Usuń
  6. Poczekam jeszcze z przeczytaniem tej recenzji, bo nie mam jeszcze za sobą Delirium, a bardzo bym chciała ;)

    http://suomianne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapowiada się ciekawie. Postaram się ją przeczytać. :)
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety jeszcze nie przeczytałam pierwszej część, ale już niedługo będę miała możliwość z nią się zapoznania :)
    Świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Mam nadzieję, że spodoba Ci się pierwsza część ;)

      Usuń
  9. Kiedyś planowałam zabrać się za tę trylogię, ale do dzisiaj nie zrealizowałam tego planu :) Liczę na to, że znajdę kiedyś na nią czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno w końcu znajdziesz czas :D
      Przyjemnej lektury! ;)

      Usuń
  10. A ja nie przebrnę nigdy chyba przez pierwszy tom... nie wiem od czego to jest zależne, choć 2 tom też mam na półce. Może kiedyś uda mi się przeczytać :D Ogólnie nominuję Cię do fajnego tagu na moim blogu: www.majkabloguje.blogspot.com, publikacja za kilka minut! :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Opublikowałam dzisiaj TAYLOR SWIFT BOOK TAG, więc mam nadzieję, że zajrzysz ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi akurat Pandemonium o wiele bardziej podobało się niż Delirium, które było przewidywalne i nudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie bardziej podobało się "Delirium", bo w czasie kiedy je czytałam byłam w humorze na romanse, którego mało było w "Pandemonium" :)

      Usuń
  13. Nie czytałam serii, ale może się na nią kiedyś skuszę :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety nie czytałam nawet pierwszego tomu, a szkoda, bo wydaje mi się, że seria przypadłaby mi do gustu ;) Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak tylko na nią zapolować ;)

    Pozdrawiam,
    http://czytelnicze-turbulencje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam, ale myślę, że przypadła by mi do gustu :)
    http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam na oku tę serię, ale jeszcze jej nie czytałam. Widzę, że jest tak jak zazwyczaj z seriami i sagami - druga część jest nieco gorsza od pierwszej. Mimo to chętnie zapoznam się z "Pandemonium":-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :)
      Troszkę wolno się rozkręca, ale jest niezwykła ;)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, gdy skomentujesz, podzielisz się ze mną swoją opinią dotyczącą danego postu. Lecz proszę, nie obrażaj nikogo :)