sobota, 26 września 2015

"Requiem"- Lauren Oliver



Tytuł polski: Requiem

Tytuł oryginalny: Requiem

Autor: Lauren Oliver

Wydawnictwo: Otwarte

Seria: Delirium

Ilość stron: 390



UWAGA: w recenzji mogą pojawiać się spojlery dotyczące poprzednich części!

Rewolucja rozlewa się na cały kraj, oddziały rządowe śledzą i brutalnie tępią grupy Odmieńców. Jako członkini ruchu oporu Lena znajduje się w samym centrum konfliktu. Rozdarta między Aleksem i Julianem walczy o swoje życie i prawo do miłości.
W tym samym czasie Hana prowadzi bezpieczne, pozbawione miłości życie u boku narzeczonego – nowego burmistrza Portland. Wkrótce drogi dziewczyn znów się zejdą, a ich spotkanie doprowadzi do bolesnej konfrontacji.
Czy można wybaczyć zdradę? Czy mury wreszcie runą?
- lubimy czytać

„Musisz ranić, albo zostaniesz zraniony.”


Muszę przyznać, że to najbardziej emocjonująca część całej trylogii. Momentami przygryzałam wargę z niepokoju, płakałam ze smutku lub piszczałam z zachwytu! A dlaczego ostatnia część tej serii tak mnie urzekła? Dowiecie się czytając tekst poniżej ;)

Jak ktoś może mieć taką moc, by sprawić, że drugi człowiek rozpada się na tysiąc kawałków albo doświadcza uczucia pełni?”

No właśnie, to wydaje się niemożliwe, prawda? Jednak to działo się ze mną pod wpływem wszystkich bohaterów tej książki. Lena- niesamowicie odważna, pomysłowa, lojalna i niezależna dziewczyna stała się dla mnie wzorem, dowodem, że każdy może się zmienić… na lepsze. Nie raz i nie dwa zaskakiwała mnie swoimi wyborami i poczuciem, że to zupełnie inna osoba. Lecz to nie do końca prawda. Mimo że Lena się zmieniła, nadal chwilami przypominała dawną siebie- tą niewinną, spokojną i lekko strachliwą dziewczynkę, którą podobno zostawiła za ogrodzeniem, gdy uciekała z Portland do Głuszy. Julian z zaślepionego przez słowa rządu chłopaka, zmienił się w nieco dzielniejszego młodego mężczyznę, który odkrył swój cel w życiu i prawdę na temat wszystkiego, co do tej pory ukrywał przed nim ojciec. Hana okazała się mimo wszystko wspaniałą przyjaciółką, mimo że pewien wątek z nią związany wydał mi się… okrutny? No i na koniec Alex. Poznaliśmy go jako ciepłego, pełnego uczuć do Leny chłopaka z Głuszy, który pragnie był wolny, a pożegnaliśmy jako w pełni dojrzałego, odpowiedzialnego i świadomego swych wyborów mężczyznę. Od początku do samego końca trzymałam kciuki za niego i Lenę, mimo że ich droga była wyboista i niestety nie wygładziła się ani odrobinę. Ale o tym musicie przekonać się sami ;)

To właśnie robią ludzie w tym chaotycznym świecie, świecie wolności i wyboru: odchodzą, kiedy chcą.”

Autorka „Requiem” nie po raz pierwszy zaimponowała mi swoim talentem i stylem pisania. Czytając tę powieść, miałam wrażenie, że biorę udział w wydarzeniach i jestem jedną z bohaterek! Czułam niepewność razem z Leną, rozpacz wraz z Tackiem i strach ze wszystkimi ludźmi, którzy walczyli o wolność.

„Wy wszyscy, gdziekolwiek jesteście: wy w strzelistych miastach i wy w małych wioskach.
Znajdźcie w sobie to, co najtwardsze, kamienne bryły, żelazne pręty i ogniwa, i wyrzućcie precz. Umówmy się tak: zrobię to, jeśli i wy to zrobicie, teraz i na zawsze.
Zburzcie mury.”

Jednak mój ogólny zachwyt tą książką został nieco przygaszony, przez okrutne zakończenie. Takie… aż ciężko znaleźć mi odpowiednie słowa. Rozumiem, że pani Oliver mogła nie wiedzieć, jak rozwiązać sprawę trójkąta miłosnego, jednak to, co zrobiła, wydawało mi się zbyt proste, zbyt oczywiste, zbyt BANALNE. Wiem, że to właściwie najlepsze, co mogła zrobić, jednak myśl, że nie ma kontynuacji i nie przekonam się, czy odpowiedzi, które sama sobie udzieliłam na kilka pytań, jest przytłaczająca.

„Doskonałość jest obietnicą, a zarazem potwierdzeniem, że nasza droga jest słuszna.”

Jednak mimo zakończenia łamiącego serce, książka ta jest jedną z najcudowniejszych, jakie czytałam. Polecam ją nastoletnim dziewczynom, fanom dystopii i walki o wolność.

„Świat może być piękny, ale tylko dla ludzi, którzy mieli tyle szczęścia, by znaleźć się po właściwej stronie.”


A Wy już po lekturze, czy dopiero przed? Zakończenie Was usatysfakcjonowało, czy liczyliście na więcej?

23 komentarze:

  1. Skoro napisałaś o spoilerach, to unikam recenzji, ponieważ przeczytałam jedynie "Delirium". Podobało mi się, walka z miłością pokazana w całkowicie inny sposób kompletnie mnie ujęła :)

    Zapraszam do mnie na konkurs- do wygrania jeden z 18 tytułów :)
    http://czytelniadominiki.blogspot.com/2015/09/konkurs-swietuj-razem-ze-mna.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że niedługo zapoznasz się z całą serią :)

      Usuń
  2. Zakończenie... mam co do niego bardzo mieszane uczucia. Znaczy się niby jest okej, oryginalne, ale z drugiej strony chciałabym poznać prawdziwe zakończenie historii, takie, jakie powinno być w każdej normalnej książce.
    Ale i tak kocham tą trylogię i nic tego nie zmieni ^*^
    A u mnie recenzja NAJGORSZEJ KSIĄŻKI WRZEŚNIA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiem o czym mówisz. Dla mnie zakończenie było straszne, bo było takie... otwarte :/

      Usuń
  3. Jestem zrozpaczona. Ty już zakończyłaś czytać trylogią, a ja nawet jeszcze jej nie zaczęłam... ;/ To nie fair, że doba ma tylko 24 godziny, a i tak większość czasu trzeba poświęcać na lektury szkolne. Phh, złota rybka nie chcę spełnić mojego malutkiego życzenia ;D Foch! ;P

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja staram się całkowicie zapomnieć o lekturach do czasu aż trzeba będzie je omawiać ;)

      Usuń
  4. Jak spojlery to na tę chwilę dziękuję :< Kiedyś na pewno przeczytam tę trylogię jak czas mi pozwoli ^^

    Pozdrawiam,
    Księgarz Cmentarny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz miała tę możliwość już wkrótce :)

      Usuń
  5. Mnie końcówka "Requiem" wbiła w fotel. Wciąż nie jestem pewna co myśleć o tej części aczkolwiek cała trylogia to dobrze skonstruowana dystopia!
    Pozdrawiam serdecznie :*
    my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Recenzji niestety nie czytałam, ponieważ nie zapoznałam się jeszcze z poprzednimi częściami ksiażi. Ale na pewno niedługo to zrobię. :)
    Pozdrawiam.
    Między Stronami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, przecież właśnie w tym celu ostrzegłam przed spojlerami XD

      Usuń
  7. Ciągle planuję zabrać się za tą trylogię, jednak nigdy mi się to nie udaje :) Muszę w końcu ją nabyć i przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem jak to jest ;)
      Jednak mam nadzieję, że zapoznasz się z tą serią i Ci się spodoba :*

      Usuń
  8. Hm... chyba jestem w połowie, nawet nie pamiętam... Ale w końcu skończę tę serię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem w połowie kilku książek ^^

      Usuń
  9. Tyle razy chciałam się za nią zabrać, tyle razy spontanicznie kupowałam coś innego... Ale chyba w końcu skuszę się na tą serię i wezmę się w garść ;)

    http://mocnosubiektywna.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och miałam tak już wiele razy. Całkowicie Cię rozumiem :)

      Usuń
  10. Może kiedyś uda mi się przeczytać tę serię, bo jestem ciekawa czy mi się spodoba :))
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, mam nadzieję, że Ci się spodoba :*

      Usuń
  11. Czytałam pierwszą część i nie byłam zachwycona, więc nie mam ochoty sięgać po kolejne tomy.

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
  12. Chociaż po pierwszej części byłam zawiedziona to zdecydowanie dwie kolejne uratowały tę trylogię :) Zakończenie jednocześnie mnie zachwyciło i dobiło, więc uważam, że warto przeczytać :) Wybrałaś świetne cytaty! Pozdrawiam
    ~Paulina
    http://ksiazkowezacisze.blogspot.co.uk/?m=1

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, gdy skomentujesz, podzielisz się ze mną swoją opinią dotyczącą danego postu. Lecz proszę, nie obrażaj nikogo :)