sobota, 6 lutego 2016

"Rywalki - dziennik kreatywny"- Kiera Cass [minirecenzja]



Tytuł polski: Rywalki- dziennik kreatywny

Tytuł oryginalny: Diario da Selecao

Autor: Kiera Cass

Wydawnictwo: Jaguar

Ilość stron: 365

Pełen inspiracji dziennik oparty na bestsellerowej serii „Rywalki” Kiery Cass. Możecie w nim notować najskrytsze myśli i pragnienia, możecie dać upust własnej kreatywności. Układ książki pozwala każdego dnia obcować ze światem waszych ulubionych bohaterów. Piszcie listy, twórzcie kolaże, projektujcie suknie, urządzajcie wnętrza… a następnie udostępniajcie swoje pomysły wszystkim przyjaciołom!
- lubimy czytać


Jak zapewne się domyśliliście, ta recenzja nieco różni się od poprzednich. Nie dotyczy powieści, tylko dziennika kreatywnego. Co to takiego? Pewnie większość z Was kojarzy dość popularną książkę „Zniszcz ten dziennik”. „Rywalki – dziennik kreatywny” to podobna książka, jednak nie służy do bezcelowego niszczenia stron, tylko do rozwijania wyobraźni i dobrej zabawy :)

Ten dziennik kreatywny został oparty na „Selekcji” – bestsellerowej serii Kiery Cass i obejmuje jej pierwsze trzy części („Rywalki”, „Elitę”, „Jedyną”). Zawiera 365 bardzo ciekawych (i równie pracochłonnych) zadań, które starczą na każdy dzień roku. Sama jeszcze nie wypełniłam wszystkich i nie jestem pewna, czy mam uzupełnioną chociaż połowę!

W tym dzienniku można znaleźć zadania łatwe (naszkicowanie własnej sukni), ale również tak skomplikowane, że nad jednym z nich musiałam zastanawiać się kilkanaście minut (wybranie jednej postaci z serii, aby spędzić z nią dzień, móc zapytać o wszystko i robić, co tylko dusza zapragnie). Oprócz zadań artystycznych i tych na myślenie, są też moje ulubione, a mianowicie – listy! Przykładowo lista pięciu sposobów na radzenie sobie ze strachem, sytuacji, w których można poczuć się nieswojo lub książek, które ukryłabym przed rabusiami (wszystkie, najlepiej ^^)


Cały dziennik jest utrzymany w ciepłej kolorystyce – dominują odcienie różu, fioletu i czerwieni, co bardzo mi się spodobało, ponieważ dodaje książce dziewczęcy charakter. Każda strona jest ozdobiona drobnymi, ślicznymi rysunkami, które dodają dziennikowi uroku <3



Przy tym dzienniku kreatywnym spędziłam naprawdę wiele godzin. Kupiłam go po przeczytaniu całej serii, więc z dużą ochotą zabrałam się za rozwiązywanie zadań. To niesamowite uczucie móc znowu zagłębić się w ten znajomy już świat, który tak bardzo mnie kiedyś pochłonął. Dzięki tej książce przypomniałam sobie drobne szczegóły z fabuły „Selekcji” i mentalnie odmłodziłam się o te pięć lat, świetnie bawiąc się przy rysowaniu i wymyślaniu najlepszych rozwiązań dla problemów z serii ;)

16 komentarzy:

  1. Dziennik wydaje się świetny, ma śliczną okładkę *-* Muszę w ogóle się sięgnąć po serię Rywalki ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Cała seria "Rywalki" dopiero przede mną ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie czytałam "Rywalek" ale mam zamiar! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rywalki wciąż na liście do kupienia... pomijając fakt, że znajdują się tam od bodajże roku. :D
    Muszę w końcu się za nie zabrać, świetna recenzja.
    Zostaję na dłużej i obserwuję.
    Pozdrawiam, Kinn
    http://zagubieni-w-ksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Niezbyt przepadam za takimi rzeczami, a Rywalek jeszcze nie czytałam, więc taki dziennik raczej sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Rywalki" dopiero przede mną :) widziałam ten dziennik i jestem pewna, że gdybym była kilka lat młodsza z chęcią bym go kupiła :)
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam jeszcze rywalek, ale kto wie ;) Z ciekawości przejrzę sobie ten dziennik gdy tylko będę w księgarni.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie chcę mieć nic wspólnego z "Rywalkami" za dużo tego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem ogromną fanką Rywalek i Maxona oczywiście <3 Chyba się na to skuszę, bo zapowiada się super!
    Pozdrawiam ;)
    bookowe-love.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Taki dziennik z jakiegoś powodu wydaje mi się być zbyt cukierkowaty ;) Może dlatego, że ja jestem zakochana w swoim "Zniszcz ten dziennik", ktory w przeciwieństwie do popularnej opinii, wcale nie polega na dosłownym niszczeniu stron, wszystko zależy od odpowiedniego podejścia i takiego przeinaczenia zadań, by wyszło z tego coś pięknego i kreatywnego.

    http://szept-stron.blogspot.com/2016/02/niebo-jest-wszedzie-czyli-proba.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim, co jest związane z książką.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja niestety nie sięgnę, bo nie czytałam w ogóle tej serii czy trylogii i nie zamierzam. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam Selekcję, więc jak najbardziej sięgnę po ten dziennik ;)

    Pozdrawiam!
    http://myfantasticbooksworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Hm, jakoś nie przemawiają do mnie tego typu książki. "Selekcji" nie czytałam, więc już kompletnie to pozycja nie dla mnie. :)
    Bo kocham czytać!

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę w końcu przeczytać Rywalki! :)
    Pozdrawiam,
    szumiabooki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny pomysł, ale moim zdaniem to.. marnotrawstwo pieniędzy.

    Pozdrawiam ciepło i zapraszam do siebie ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, gdy skomentujesz, podzielisz się ze mną swoją opinią dotyczącą danego postu. Lecz proszę, nie obrażaj nikogo :)