piątek, 1 kwietnia 2016

"Przez ciemność"- Alexandry Bracken



Tytuł polski: Przez ciemność
Tytuł oryginalny: Through The Dark. A Darkest Minds Collection.
Autor: Alexandra Bracken
Wydawnictwo: Otwarte
Seria: Mroczne umysły (1.5, 2.5, 3.5)
Ilość stron: 379


UWAGA: recenzja na sto procent zawiera spojlery dotyczące poprzednich części!


Gabe: Chciałbym się wyrwać z pogrążonego w beznadziei miasta. Zrobię wszystko, by zapewnić sobie lepszą przyszłość.
Sam: Byłam pewna, że Czerwoni zostali wymordowani lata temu. Oni jednak powracają, śmiertelnie niebezpieczni. Wśród nich jest ktoś, kogo znałam dawno temu.
Lucas: Wciąż pamiętam, jak szczęśliwi byliśmy kiedyś, Sam i ja. Ona ocaliła nasz świat. Zrobię wszystko, by ją uratować.
Mia: Nie czuję się dziewczynką, którą dawniej byłam. Jestem „czymś”, obozowym numerem. Przy życiu utrzymuje mnie tylko nadzieja, że jeszcze kiedyś zobaczę mojego brata Lucasa.
- lubimy czytać

Kto czyta moje recenzje i TAGi wie, że jestem wielką fanką „Mrocznych umysłów”. Toteż, gdy tylko usłyszałam o tym, że w Polsce ma wyjść zbiór trzech dodatków, aż skakałam z radości! To w końcu idealny sposób na poznanie wiarygodnych wydarzeń, mających miejsce między poszczególnymi tomami trylogii. I nie zawiodłam się na żadnym opowiadaniu, mimo że Alexandra Bracken znowu postanowiła pobawić się moimi emocjami. A dlaczego? Zapraszam do rozwinięcia :)


„Jeśli człowiek nie ryzykuje, to nic w jego życiu się nie zmienia.”

Jako że „Przez ciemność” to zbiór trzech dodatków, w każdym z nich poznajemy nowym bohaterów, ale również spotykamy się z tymi, których spotkaliśmy w trylogii. W pierwszym opowiadaniu, ze światem zaznajamiamy się poprzez Gabe’a- młodego mężczyznę, którego epidemia OMNI ominęła szerokim łukiem. Mimo jego niepewności siebie, bardzo go polubiłam, chociażby ze względu na to, że starał się zapewnić sobie jak najlepsze życie. Chciał również pokazać wszystkim niedowiarkom, że jest w stanie osiągnąć wyznaczony sobie cel, nawet w tak trudnych czasach. To wszystko złożyło się na wspaniale wykreowanego bohatera, który niejednokrotnie zadziwia czytelnika podejściem do życia, Odmieńców i samego siebie. Oprócz Gabe’a w „Przez ciemność” poznajemy również Lucasa i Mię, którzy są częściowymi narratorami drugiego i trzeciego opowiadania. Jak można się spodziewać, są rodzeństwem, ale skrajnie różnym, co dodatkowo ubarwia moment poznania dziewczyny ;)
W dodatkach pojawiają się Suzume, Ruby, Liam, Pulpet i Vida- czyli wszyscy, których znamy i kochamy, szczególnie wtedy, gdy samą swoją obecnością poprawiają humor. Inną sprawą jest to, że niestety nie są głównymi bohaterami, co momentami mnie drażniło, bo chciałam za wszelką cenę powrócić do narracji Ruby. Ale nie można mieć wszystkiego, czego się chce, a wie o tym najlepiej Sam. Pamiętacie Sam? Najlepszą przyjaciółkę Ruby z Thurmond? Jest ona częściową narratorką dwóch opowiadań, ale w żadnym z nich nie zachowywała się tak, jak w „Mrocznych umysłach”. Drażniła, naprawdę drażniła. Z silnej i odważnej dziewczyny stała się małomówną, strachliwą dziewczynką, która nie była pewna, czego chce. Niejednokrotnie wywracałam oczami na jej nieprzemyślane i głupie wybory. No błagam! To Zielona! Ta inteligentna! Nie wiem, jak można tak nagle wyzbyć się zdrowego rozsądku dla… no właśnie, dlaczego? Chyba nigdy nie poznam odpowiedzi na to pytanie…

„Kiedy życie rzuca ci tylko ogryzione kości, pewne rzeczy przestają być potrzebą i zamieniają się w luksus.”

Jestem pod wielkim wrażeniem wszystkich trzech opowiadań. Autorka wpadła na genialny pomysł z ich napisaniem. A czemu taki genialny? Każde opowiadanie odkrywa nowe, nieznane dotąd wydarzenia oraz rzeczywistość z perspektywy innych dzieciaków Psi. Sama Alexandra Bracken przyznała, że chciała poszerzyć wiedzę czytelników o świecie „Mrocznych umysłów”, ale nie przez pryzmat Ruby i jej lęków. Uważam, że rewelacyjnie jej to wyszło. Każda historia to nowe tajemnice, dramatyczne zwroty akcji, wesołe dialogi i łzawe zakończenia. O właśnie, zakończenia. Pani Bracken naprawdę potrafi utrzymać czytelnika w napięciu przez cały rozdział, a to tylko po to, aby wbić mu nóż w serce na sam koniec.  Sama nie wiem, czy mam z tego powodu płakać, czy cieszyć się zdolnościami pisarskimi autorki.

„To w pewien sposób nawet urocze… Jak miłość między szczeniakami- z dodatkiem paranormalnych mocy i hormonów.”

Okładka tej książki nie prezentuje się idealnie, ale to problem całej serii. Jednak mimo tego, podoba mi się. Nie mam pojęcia, czy to za sprawą tego, że uwielbiam tę serię, czy może taka prostota mnie intryguje, ale z pewnością, ta okładka ma coś w sobie ;)

Na świecie jest tyle zła, a ty wniosłeś do niego odrobinę światła. I to nie dla pieniędzy czy uznania, ale wyłącznie z chęci niesienia pomocy innym. To rzadkość, ogromna rzadkość. Jesteś dobrym człowiekiem i powinieneś być z siebie dumny.”


Podsumowując, uważam, że „Przez ciemność” to zbiór niesamowitych dodatków, z których każdy ma w sobie coś interesującego i oryginalnego. Fani „Mrocznych umysłów” powinni być zachwyceni po lekturze ;)

Fabuła: 5/5
Bohaterowie: 4/5
Oprawa graficzna: 3/5
Styl pisania: 5/5
Suma: 17/20


Ta recenzja bierze udział w wyzwaniach:


6 komentarzy:

  1. Ta seria dopiero przede mną ale z pewnością przeczytam.Pozdrawiam
    zapoczytalna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. "Mroczne umysły" to raczej nie jest seria dla mnie. Jakoś mnie ona do siebie nie przekonuje. Chociaż, kto wie, może kiedyś się zdecyduję i nawet się zachwycę? :D

    Podsumowanie marca na blogu!
    Książkowa Królowa zaprasza!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie czytałam tej serii więc może się skuszę ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)
    www.krainaksiazkazwana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię Mroczne umysły, ale jakoś zawsze mi nie po drodze z dodatkami. Nigdy nie lubiłam sięgać po osobne opowiadania, już po tym jak poznałam finał właściwej historii. No ale jednak w jakimś stopniu Przez ciemność mnie ciekawi, chociaż raczej go nie kupię, aby tą ciekawość zaspokoić :p
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze tej serii i nie wiem czy kiedykolwiek przeczytam. Może...

    OdpowiedzUsuń
  6. Mroczne Umysły stoją nieprzeczytane na półce od roku. Special made by Izz ;-;
    Nie pozwalajcie mi kupować więcej książek.
    Pozdrawiam,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, gdy skomentujesz, podzielisz się ze mną swoją opinią dotyczącą danego postu. Lecz proszę, nie obrażaj nikogo :)