niedziela, 1 maja 2016

"Onyks"- Jennifer L. Armentrout



Tytuł polski: Onyks
Tytuł oryginalny: Onyx
Autor: Jennifer L. Armentrout
Wydawnictwo: Filia
Seria: Lux (2)
Ilość stron: 520


UWAGA: mogą pojawiać się spojlery dotyczące części pierwszej!

Departament Obrony przysłał swoich ludzi. Jeśli tylko dowiedzą się, co potrafi Daemon i że łączy nas tajemnicza wieź, będzie po mnie i po nim. Do tego jeszcze jest ten nowy chłopak w szkole, który ma własną tajemnicę. Wie, co mi się przydarzyło i chce pomóc, ale żeby mógł to zrobić, muszę okłamać Deamona i trzymać się od niego z daleka. Tak jakby to w ogóle było możliwe.
Ale wtedy wszystko się zmienia… Widziałam kogoś, kto nie powinien żyć. I muszę o tym powiedzieć Daemonowi. Wiem, że on nie przestanie szukać, dopóki nie dotrze do prawdy. Co stało się z jego bratem? Kto go zdradził? I czego chce Departament Obrony od nich i ode mnie?
- okładka

„Słowa to najpotężniejsze narzędzie. Proste i zazwyczaj niedoceniane. Potrafią leczyć. Potrafią niszczyć.”


Serią Lux zainteresowałam się już dawno temu. Przeczytałam „Obsydian” i moją jedyną myślą było, czy kontynuacja będzie równie dobra. Bo pierwsza część serii Lux była naprawdę niesamowita. To było coś… nowego. Coś wspaniałego!! Stało się oczywiste, że sięgnę po następny tom i miałam tylko nadzieję, że się nie zawiodę.

„-Kocham cię. […]
- Tylko to potrzebuję od ciebie słyszeć.
- Tylko te dwa słowa?
- Zawsze te dwa słowa.”

Już od pierwszych stron „Onyksu” wiedziałam, że ta książka przebije poprzedniczkę. To było niewiarygodne! Nigdy nie wyobrażałam sobie, że może istnieć książka, której bohaterowie tak zawładną moim sercem, jak to miało miejsce w tej powieści. Odważna, inteligentna i NIEIRYTUJĄCA Katy to rewelacyjna główna bohaterka, której wykreowania może pozazdrościć każda autorka. Z kolei Daemon to nastolatek o dwóch niesamowitych twarzach- aroganckiej i czułej. Pokochałam je obie! Arogancką za rewelacyjne wypowiedzi i humor, a czułą za tę niepowtarzalną i niewymuszoną łagodność. Oboje- Katy i Daemon- to według mnie najcudowniejsza para, z jaką miałam przyjemność się zapoznać. Dopełniają się i mimo wielu drobnych scysji, zawsze w końcu odnajdują wspólny język :)

„Skromność jest dla świętych i nieudaczników. Ja nie jestem ani jednym, ani drugim.”

Fabuła „Onyksu” wciągnęła mnie natychmiastowo i nie puściła, aż do ostatniej strony. Jest… wyważona. W jednym momencie płynie wolno, spokojnie i leniwie, pozwalając czytelnikowi odprężyć się i z uśmiechem na ustach obserwować dalsze wydarzenia. Jednak nagle akcja przyspiesza i pędzi jak szalona, aby na powrót zwolnić i uspokoić emocje czytelnika. Każda strona była dla mnie pewnego rodzaju lekarstwem na monotonię życia. A gdy już skończyłam czytać i powróciłam do szarej rzeczywistości, nie mogłam uwierzyć, że to już koniec. Ponad pięćset stron pochłonęłam tak szybko, że nie zorientowałam się, kiedy!

„Zabawna rzecz z tą ucieczką. Nigdy tak naprawdę ci się to nie udaje. Może tymczasowo, ale nie całkowicie.”

A największą zaletą tej książki jest zakończenie! Gdy czytałam ostatnie kilka stron, najpierw czułam przerażenie, później niepewność, radość, a na sam koniec… szok. Tak, ostatnia strona wbiła mnie w fotel i odebrała możliwość racjonalnego myślenia. Czułam się, jakbym… tonęła w słowach Jennifer L. Armentrout. A jedynym ratunkiem dla tonącego jest tlen. Moim tlenem jest następny tom. I póki nie przeczytam „Opalu” będę tonęła.

„Ośle uszy są przekleństwem każdego, kto kocha książki.”


Podsumowując, uważam, że „Onyks” to niesamowita powieść z wciągającą fabułą, genialnymi bohaterami, boskimi zwrotami akcji i rozbrajającymi wypowiedziami, bo te wszystkie czynniki oczarowały mnie i złożyły się w jedną z najlepszych powieści, jakie w życiu czytałam. Sądzę również, że seria „Lux” pobiła moje kochane „Mroczne umysły” i wskoczyła na pierwsze miejsce w rankingu najlepszych książek ;)

Fabuła: 5/5
Bohaterowie: 5/5
Oprawa graficzna: 5/5
Styl pisania: 5/5
Suma: 20/20

Ta recenzja bierze udział w wyzwaniu:


12 komentarzy:

  1. <3 kocham tę serię. Jest jedyna w swoim rodzaju. Trudną mi ją opisać słowami. Po prostu Deamon jest mój. Mam w planach odświeżyć sobie tę serię. Bo czytałam ją chyba w grudniu i już tęsknie za bohaterami.
    Pozdrawiam cieplutko, super recenzja

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać bardzo podobała Ci się ta część, ja jestem dopiero w połowie pierwszego tomu. Głównie przez moje lenistwo. :/ Podoba mi się więc na pewno przeczytam resztę serii. :D
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że tak Ci się spodobało! <3 Bo ja uwielbiam tę serię... i uwierz mi, Jennifer jest mistrzem zakończeń xD To co ona zrobi w jeszcze następnych tomach, to naprawdę... szoook :o

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja niestety nigdy nie sięgnę po tą serię, nie wiem jakoś nie szczególnie chcę ją czytać. :c
    Lost in books

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak, tom drugi był o wiele lepszy niż pierwszy, a to wciąż tylko początki serii... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Po prostu uwielbiam tę serię! Ach, i tak, Onyks był genialny! No i to zakończenie! Przez Ciebie aż nabrałam ochoty na odświeżenie sobie tej serii! :D Dziękuję!!! :D
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam recenzji, bo cała seria jeszcze przede mną. Czuję, że zakocham się w niej całej!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, że ci się podobało. "Obsydiana" mam za sobą. Był świetny! Mam nadzieję, że "Onyks" też taki będzie, a twoja recenzja jeszcze bardziej mnie do tego przekonuje :) Już nie mogę się, przekonać kiedy sięgnę po tą pozycję...

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno temu zaczęłam tę serię i do tej pory nie mogę się zabrać za to, by ją zakończyć ;) Mam nadzieję, że cała seria magicznie znajdzie się na mojej osobistej półce! Ah, jak cudownie jest móc marzyć :D
    Pozdrawiam,
    Kochamy Książki

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś byłam bardzo ciekawa tej serii, muszę ją w końcu zdobyć :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę przeczytać tę serię!
    Genialny szablon!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jeszcze nie czytałam tej serii, ale jestem jej bardzo ciekawa i na pewno wkrótce sięgnę po pierwszy tom ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, gdy skomentujesz, podzielisz się ze mną swoją opinią dotyczącą danego postu. Lecz proszę, nie obrażaj nikogo :)