czwartek, 5 maja 2016

Pojedynek- Marie Rutkoski



Tytuł polski: Pojedynek
Tytuł oryginalny: The Winner’s Curse
Autor: Marie Rutkoski
Wydawnictwo: Feeria Young
Seria: Niezwyciężona (1)
Ilość stron: 379


Ona. Córka generała, Valorianka, z rodu zwycięzców, która cieszy się w swoim świecie wieloma przywilejami i wiedzie pozbawione trosk życie pełne zabaw.
On. Niewolnik, Herrańczyk. Nie ma nic własnego, poza nieposkromionym duchem.
Pozornie nic ich nie łączy – a jednak pochopnie podjęta decyzja wiąże ich węzłem mocniejszym, niż można by przypuszczać. Nie mogą nic poradzić na to, że między nimi rodzi się uczucie. Ale pochodzą z wrogich sobie ludów. By być razem – muszą zdradzić swoich. A w imię patriotycznej lojalności – muszą zdradzić siebie nawzajem.
Zajadłe pojedynki, podstępne salonowe gry, pozornie beztroskie bale, brudne plotki, tajemnice poliszynela i dzika rewolta – to wszystko wkrótce wypełni ich życie. Być może twoje też…
- okładka


„Szczęście zależy od tego, czy jesteś wolna, a wolność zależy od odwagi.”


Sięgając po tę książkę, spodziewałam się fajerwerków. Wyobrażałam sobie knowania i spiski rodem z „Gry o tron”, wielkie tajemnice i niesamowite emocje towarzyszące lekturze. Jednak już po pierwszych pięciu rozdziałach wiedziałam, że ta powieść idzie w zupełnie inną stronę…

„Prawda może być równie zwodnicza jak kłamstwo.”

Jedynym aspektem tej książki, na którym się zawiodłam, był główny wątek tej powieści. Myślałam, że będzie nim polityka, a skończyło się na romansie. I to mnie odrobinę zirytowało. Spodziewałam się, że ta książka będzie miała wątek romantyczny, ale nie, że będzie on najważniejszy! Ale skoro już taka sytuacja zaistniała, postanowiłam ją przeboleć i zacząć czerpać pełną przyjemność z czytania „Pojedynku”. A było z czego! Zarówno Kestrel, jak i Arin są świetnie wykreowanymi bohaterami. Lecz muszę przyznać, że chyba po raz pierwszy, to męski bohater troszkę mnie irytował. Progres? Arin jest z jednej strony nieprzystępny, arogancki i pewny siebie, a z drugiej czuły, delikatny i łagodny. Niezła mieszanka, jak na niewolnika, prawda?? Z kolei Kestrel polubiłam, ponieważ nie jest ani wielką wojowniczką, ani strachliwą panienką z dobrego domu. Jest odważna, ale nie potrafi walczyć. Jej talentem jest opracowywanie strategii, co wywołało na mojej twarzy duży uśmiech za oryginalność :) Jestem tylko trochę zawiedziona, bo Kestrel i Arin są najważniejszymi bohaterami, a zabrakło mi wątków tych drugoplanowych postaci – Jess i Ronana. No cóż, mam nadzieję, że zmieni się to w następnych tomach :)

„Ludzie przebywający w jasno oświetlonych miejscach, nie dostrzegają tego, co skrywa się w mroku.”

Mimo kilku drobnych niedociągnięć, fabuła podobała mi się. Akcja miarowo brnęła naprzód i jedynie chwilami nieco przyspieszała, aby czytelnik poczuł delikatny dreszcz emocji. Niektórych sytuacji nie rozumiałam i sądzę, że można by je było zmienić, ale całość prezentuje się genialnie. Zabrakło mi też tych wszystkich spisków, intryg, gier i plotek, ale nie jest to coś, co strasznie zaburza ocenę. Po prostu gdyby powyższe aspekty były obecne w tej powieści, stałaby się ona jedną z najlepszych, jakie czytałam ;)

„Żaden ze snów nigdy cię nie skrzywdzi.”

Jednak powieść ma wielki plus za oryginalny pomysł, jakim jest to całe niewolnictwo. Jest to nieco przykry i okrutny wątek, ale wpasował się idealnie w tę książkę. Chociaż znacznie lepiej by było, gdyby z początku Kestrel traktowała Arina jak niewolnika, a nie od razu jak przyjaciela. To nieco psuło efekt końcowy.

„Nie wiesz i nie rozumiesz, Kestrel, choć bóg kłamstw naprawdę cię umiłował.”


Podsumowując, uważam, że „Pojedynek” to interesująca książka, którą czyta się szybko i przyjemnie, ze względu na łatwy język i uroczy wątek romantyczny. Posiada kilka niedociągnięć i nielogicznych wad, ale całość prezentuje się bardzo dobrze i stanowi ciekawą odskocznię od świata rzeczywistego :)

Fabuła: 3/5
Bohaterowie: 3/5
Oprawa graficzna: 3/5
Styl pisania: 4/5
Suma: 13/20


Ta recenzja bierze udział w wyzwaniu:

9 komentarzy:

  1. Czytałam Pojedynek i jest to książka naprawdę oryginalna. Mimo wszystko, ja nie odniosłam wrażenia, że to wokół wątku miłosnego kręci się cała fabuła, a właśnie wokół polityki. Jasne, uczucie grało dużą rolę, a szczególnie na końcu, jednak dla mnie była dopełnieniem :)
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, hm, te nielogiczne wady troszkę do mnie przemawiają na niekorzyść tej książki, a że główny wątek też kuleje, kurczaki, strasznie się na tę książkę napalałam, dobrze, że ostudziłaś moje emocje :)
    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Pewnie sięgnęłabym po tę książkę, gdyby nie fakt, że na pierwszy plan wysuwa się wątek romantyczny. Pomysł z niewolnikami faktycznie wydaje się być ciekawy. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ciągle mam ochotę na tę książkę :D Podoba mi się wątek niewolnictwa i nawet jeśli to miłość gra główną rolę - przeboleję :D (choć słyszałam też opinie, że uczucie właśnie nie jest najważniejsze) Mam nadzieję, że uda mi się jak najszybciej przeczytać tę powieść ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że głównym wątkiem znowu okazał się być romans, ale mimo wszystko jestem ciekawa tej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Romans, romans...
    Czy jest może jakaś dystopia bez romansu? Byłabym wdzięczna.
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  7. Słyszałam, ze to bardzo dobra książka, ale też słyszałam o romansie... gdzie go teraz nie ma :"(
    Pozdrawiam :D
    http://books-world-come-in.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Sam pomysł, że polityka mogłaby być głównym wątkiem mogłoby być ciekawe. Takie spojrzenie od kulis na funkcjonowanie wszystkiego. Chętnie poznam główną bohaterkę, oryginalność w powieściach młodzieżowych jest coraz rzadziej przeze mnie spotykana, więc to miła odmiana:) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  9. Hm... jestem ciekawa tej książki, choć muszę przyznać, że mam dość pozycji, w których wszystko kręci się wokół wątku miłosnego. Wiele osób mówi, że Pojedynek ma bardzo oryginalną fabułę i chcę przekonać się, czy to prawda :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, gdy skomentujesz, podzielisz się ze mną swoją opinią dotyczącą danego postu. Lecz proszę, nie obrażaj nikogo :)