poniedziałek, 18 lipca 2016

"Zagubiony heros"- Rick Riordan



Tytuł polski: Zagubiony heros

Tytuł oryginalny: The Lost Hero

Autor: Rick Riordan

Wydawnictwo: Galeria Książki

Seria: Olimpijscy herosi (1)

Ilość stron: 514


Jason ma problem. Kiedy budzi się w autobusie pełnym nastolatków jadących na szkolną wycieczkę, nie pamięta niczego. Wszystko wskazuje na to, że ma dziewczynę, Piper, i najlepszego przyjaciela, Leona. Są uczniami Szkoły Dziczy, szkoły z internatem dla „złych dzieciaków”. Co Jason zrobił, że skończył w takiej szkole? I gdzie właściwie jest? Jason nie wie nawet, kim jest. Wie tylko, że to wszystko wygląda bardzo źle.
- lubimy czytać

Jako wielka miłośniczka twórczości Ricka Riordana musiałam w końcu zapoznać się z kolejną serią o greckich bogach. Przyznaję, że zabrałam się do tej książki z lekkim ociąganiem, bo najpierw chciałam przeczytać „Apollo i boskie próby”, ale podobno ta książka zawiera wiele spojlerów z obu poprzednich serii, więc chwilowo musiałam się wstrzymać. I całkowicie zapomniałam o tym, jak przyjaciółka zaspojlerowała mi praktycznie wszystko z tej serii… No cóż, mimo „znajomości” wydarzeń, zmusiłam się do zrestartowania mojej wiedzy na temat „Zagubionego herosa” i pogrążyłam w lekturze. Jesteście ciekawi mojej opinii?? Zapraszam do rozwinięcia :)



„No więc tak… Olbrzymy ciskające górami. Przyjazne wilki, które zjedzą nas, jeśli okażemy słabość. Diabelskie robaki jelitowe. To może o mojej szurniętej niani innym razem.”

Wiecie co? Kiedyś uważałam, że niezbyt lubię Percy’ego Jacksona. Ale zmieniłam zdanie, gdy przeczytałam jeden rozdział z punktu widzenia Jasona. Nie wiem czemu, naprawdę nie mam pojęcia dlaczego, ale ten bohater od samego początku był mi solą w oku. A właściwie on i Piper. Oboje z początku byli irytująco zagubieni, aby nagle zyskać wielką pewność siebie i moc. Nie lubię takich gwałtownych zmian, bo są całkowicie nienaturalne. A oni okazali się jeszcze gorsi od przemądrzałej Annabeth. Jedynie Leo poprawiał mi nastrój swoim humorem i rozświetlał te nudne, momentami drażniące stronice „Zagubionego herosa”. Był jak lek, łagodził rany na mojej nieskazitelnej cierpliwości zadane przez Jasona i Piper. Ale sądzę, że całą trójką zdobyli u mnie plusa za to, że są dziećmi innych bogów, niż dotychczasowi bohaterowie. To taka drobna nowość, która bardzo cieszy czytelnika :)


Żeby wiedzieć, trzeba się dowiedzieć.”

Moją opinię o tej książce zdecydowanie poprawiła fabuła powieści. Jak zwykle bohaterowie mieli kilka dni na ocalenie świata (jakby bogowie nie mogli wcześniej ich ostrzec -.-), ale w tym czasie wydarzyło się tak dużo, jak nigdy przedtem. Akcja nieustannie biegła do przodu, nie zwracając uwagi na biednego czytelnika, który ledwo co nadąża za wydarzeniami. Wciąż nowe walki, tajemnice, pomysły, bohaterowie, wszystko jakby w gigantycznym kole fortuny, które szybko się obraca i wybiera, co nowego czytelnik ujrzy na drodze głównych bohaterów. Niektórych rzeczy można domyślić się na początku powieści, innych czytelnik nie zrozumie aż do ostatnich stron. Tylko Rick Riordan potrafi napisać taką książkę.


Poczucie humoru jest dobrym sposobem na ukrywanie bólu.”


Podsumowując, Rick Riordan jak zwykle zaskakuje czytelnika nowymi pomysłami na fabułę, szybką akcją, rozwiniętymi bohaterami o odmiennych charakterach, których można albo pokochać, albo znienawidzić. Ten autor kolejny raz udowodnił, że jest mistrzem w swojej dziedzinie.

Fabuła: 5/5
Bohaterowie: 3/5
Oprawa graficzna: 5/5
Styl pisania: 5/5
Suma: 18/20


Ta recenzja bierze udział w wyzwaniu:

8 komentarzy:

  1. Przeczytałam kilka lat temu pierwszą część Percy'ego i niestety nie spodobała mi się, dlatego dałam sobie spokój z tym autorem. Może kiedyś się to zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuję się głupio z tym, że jeszcze nie przeczytałam ani jednej książki tego autora, chociaż Percy zawładnął przez jakiś czas internet. Coraz częściej natykam się na recenzje tej serii i chyba będę zmuszona wybrać się z nią na spotkanie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo sobie szanuję twórczość Ricka Riordana, choć na razie zapoznałam się z tylko jedną jego serią, chyba najpopularniejszą - z serią o Percym Jacksonie. No cóż, mam nadzieję, że wkrótce uda mi się sięgnąć również po "Zagubionego herosa". :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś mnie nie ciągnie do twórczości tego autora. Chyba nie mój klimat. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi osobiście nie spodobał się "Percy Jackson" i po resztę nie sięgnęłam.
    Według mnie jest to słaba literatura
    Pozdrawiam
    http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę to przeczytać!
    Na święta kupuję sobie całego Persiaka, którego MUSZĘ przeczytać! :D
    Pozdrawiam Cię gorąco,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  7. Herosi jakoś mnie nie zachęcają. Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie czytałam żadnej książki Riordana, ale chyba zacznę od Percy;ego.

    gabxreadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, gdy skomentujesz, podzielisz się ze mną swoją opinią dotyczącą danego postu. Lecz proszę, nie obrażaj nikogo :)